Julio i ja wracamy do stołu w jadalni. Nico i Julian mierzą się wrogimi spojrzeniami. Julio siada cicho i zaczyna jeść. Ja zajmuję miejsce obok Nico.
– Julian, podasz mi mój talerz? – pytam łagodnie. Mam nadzieję, że rozumie, dlaczego to zrobiłam.
– Wracaj tu – mówi. – Usiądź ze mną.
– Ona nie jest twoim pieprzonym psem – wtrąca się Nico. Patrzy na mnie z ukosa, po czym odwraca się całkowicie, zwę






