Kiwam głową, wstaję z podłogi i wspinam się na łóżko, pospiesznie się ubierając, podczas gdy on wpatruje się we mnie, doprowadzając się do ładu. Siadam po turecku na krawędzi materaca. Kiedy Julian pieprzył mnie w ten sposób – tak brutalnie i dominująco – było gorąco, ale teraz moją pierś wypełnia nieprzyjemny chłód, jakby w moim wnętrzu osiadł przeciąg, który odmawia odejścia, powoli mnie wypełni






