– Czy to w porządku? – pyta Nico. – Że leżę z tobą w łóżku?
O ja pierdolę, czuję, jak serce ściska mi się w piersi. Jeszcze przed chwilą czułam z nim taką bliskość, a teraz nagle wydaje się, jakby był ode mnie o tysiące kilometrów.
– Oczywiście – szepczę.
Posyła mi smutny uśmiech.
– W porządku, Ginny. Rozumiem, należysz do Dantego. To było nieuniknione. Nie mogę wiecznie być jedynym mężczyzną w tw






