POV – Julian
Jest tu w chuj za dużo ludzi. Mariano mówił, że to będzie małe spotkanie. Rodzina. Przyjaciele. Tylko krótkie, oficjalne ogłoszenie. Zaprosił jednak wszystkich. Ludzi z innych rodzin. I Hiszpanie zaprosili swoich. I przyjaciółki Nuy. Pieprzone laski. Dzieci.
– Więc, Dante, gdzie jedziecie na miesiąc miodowy? – pyta jakaś tępa ruda, przyjaciółka Nuy. Męczy mnie od dłuższego czasu. Grom






