Dopiero co wyszłam spod prysznica, gdy rozdzwonił się mój telefon. To był Julian, dzwonił na wideo. Byłam owinięta ręcznikiem, ale mimo to odebrałam.
Znajdowałam się w moim nowym domu. Minęło kilka tygodni od mojej rozmowy z Julianem. Pomógł mi wprowadzić się do małego mieszkania, oddalonego może o dziesięć minut od jego miejsca zamieszkania. Było piękne, z wysokimi sufitami, białymi podłogami i w






