(Teraz)
Tommy naprawił mój samochód, zanim jeszcze wróciłam z pracy. Sam miał wolne, więc zawiózł auto do warsztatu i je naprawił. To nie była jakaś poważna usterka, ale wiedziałam, że mój samochód prędzej czy później i tak się rozpadnie. Już jak go kupiłam, był używany i w nienajlepszym stanie. A jeżdżę nim już jakiś czas.
Oddałam Tommy'emu pieniądze, a żeby mu podziękować, upiekłam jemu i jego m






