– To mój tata. Nic się nie stało. Nie bądź niegrzeczny dla mojego ojca.
– Idź do swojego pokoju, Floro. – Jego głos był niski i groźny.
Stałam jak wryta. Widziałam już wcześniej tę stronę Felixa, tę intensywność w jego oczach, sposób, w jaki napinały się jego mięśnie, gotowe do walki. Ale wobec mojego ojca? Zawsze wiedziałam, że jest opiekuńczy, ale to było coś innego.
Mój puls przyspieszył i złap






