— Mój lordzie, ja... ja... nie rozumiem, co masz na myśli — wyjąkała Emery.
— Wierzę, że jednak rozumiesz, Emery — odparł lord Herod, a jego oczy były pełne życzliwości. — Bratnia Dusza po prostu to wie. Może nie od razu, ale z czasem staje się to jasne. Jesteś Syreną, prawda?
Rozgryzł to. Westchnęła, pozwalając, by zalała ją rezygnacja, i powoli skinęła głową w akcie przyznania się do prawdy.
Lor






