PANI SINAI
Wezwanie wielkiego króla do karmienia napełniło Sinai niespotykaną radością. Przez ulotną chwilę była najszczęśliwszą samicą w Urai.
Teraz jednak echo tej euforii zbladło, gdy opuszczała królewską rezydencję, zastąpione przez gorzką frustrację. Jej Ric pozostawał tak samo zdystansowany i bezosobowy podczas karmienia krwią, jak wtedy, gdy żyła jego partnerka.
Owszem, pojawiło się natural






