Piekący żar w dole brzucha wyrwał Emery z czeluści snu. Poruszyła się, a z jej ust wyrwało się westchnienie, gdy podbrzusze zacisnęło się w bolesnym skurczu. To znów się działo.
Jej oczy omiotły pokój w gorączkowym poszukiwaniu, zatrzymując się, gdy dostrzegła potężną sylwetkę Alarica. Siedział w fotelu w kącie, opierając głowę o wysokie oparcie, z zamkniętymi oczami.
– Błagam, potrzebuję cię – wy






