Na dworze wybuchł chaos. Rozległy się pełne niepokoju okrzyki i zdezorientowane pytania. Ich świat chwiał się w posadach.
Orion i Viktor pospieszyli na zewnątrz. Alarm zdążył już rozprzestrzenić się poza obrady, a ludzie krzyczeli na widok bestii.
"Myślisz, że on znowu..." Głos Oriona załamał się, gdy biegł u boku Viktora. "...zdziczał?"
"Nie" – uciął krótko Viktor. "Myślę, że został wezwany."
"We






