– Najpierw powinien wyjść i stanąć przed nami. Musimy zobaczyć jego twarz – dodał chłodno Jakal. – Człowieku, odejdź od pleców naszego króla i stań na środku.
Emery wydała z siebie cichy, bezradny dźwięk, ale ostatecznie zwolniła uścisk na Alaricu i wyszła na otwartą przestrzeń, a jej ciało drżało jak liść na wietrze.
Alaric pozostał nieruchomy, po prostu obserwując.
– To naprawdę są piersi – powi






