– Lord Jakal ma rację – dodał Lord Belzebob, podnosząc się z miejsca, a jego krzesło zgrzytnęło ostro o kamienną podłogę. – Rozumiemy, że jest twoją przeznaczoną partnerką, Wasza Miłość, ale naszemu ludowi naprawdę trudno będzie to zaakceptować. Ludzie są naszymi zaprzysięgłymi wrogami. Ich zdrada drogo nas kosztowała. Czy nie powinniśmy raczej skupić się na wykorzenieniu ich rasy, zamiast wywyższ






