– Ukrae – głos Yaza po raz kolejny przerwał ciszę, pełen zdumienia. – Wasza Wysokość, jeśli wielki król nie przestanie, wysuszy chłopca.
To była prawda. W końcu Viktor zdołał otrząsnąć się z szoku, zmuszając sztywne kończyny do ruchu. Jednak jego kroki załamały się po zaledwie jednym.
Patrzył jak zahipnotyzowany, gdy bestia Alarica sama wycofała kieł z szyi chłopca, uszczelniając ranę delikatnym p






