– Gdzie jest Broderick Alessandro? – zapytał. Jego głos był stanowczy i pełen grozy.
– Nie wiem... – odpowiedziała Debby bez wahania. Harry podszedł do niej powoli i bardzo mocno chwycił ją za podbródek, zmuszając, by na niego spojrzała.
– Kobieto! Kilkakrotnie mnie okłamałaś. Żądam, abyś natychmiast się przyznała. – Z twarzy Debby spływał pot. Czuła ból od jego silnego ucisku na jej podbródku.
–






