W sali rozpraw prawnik powoda i prawnik pozwanej siedzieli pewni siebie. Obaj byli gotowi przemówić w imieniu swoich klientów.
Sędzia wkrótce wydał nakaz rozpoczęcia postępowania. Jako pierwszy zabrał głos prawnik Richarda; mówił elokwentnie i przedstawił nawet wynik testu na ojcostwo DNA jako dowód. Utrzymywał, że skoro dzieci mieszkały z Katherine przez sześć lat, jest czymś absolutnie słusznym






