„Tak jest, proszę pana”. Ernest połączył się z opornym menedżerem restauracji i nakazał mu ewakuować wszystkich z lokalu, jako że był to rozkaz Brodericka. W mgnieniu oka przekazano komunikat i natychmiast poproszono wszystkich o opuszczenie restauracji.
Niektórzy zaledwie w połowie zjedli swoje posiłki, inni dopiero zaczęli; nikt nie wiedział, dlaczego zarządzono ewakuację, a część gości wręcz sz






