Theo wypuścił z siebie ciężkie westchnienie, a jego twarz stwardniała. – Stoję po twojej stronie, Vanesso... również w tym skandalu. Zatuszowałem wszystko, co się dało, żeby nie wyszło na jaw. Czy ty w ogóle zdajesz sobie sprawę, ile pieniędzy wydałem na uciszenie prasy? Poświęciłem własną reputację. Ale ty... – Dźgnął w jej stronę drżącym palcem, a jego głos łamał się z gniewu. – ...ty tylko ciąg






