– Co cię tu sprowadza? – zapytał Chris, a jego ton był lodowaty z irytacji. Choć był bratem Cale’a, potrafił on być nie do zniesienia – zwłaszcza jeśli chodziło o sprawy biznesowe.
Cale wszedł bez pośpiechu, ubrany w czarny garnitur, z samozadowolonym, nieodgadnionym uśmiechem na twarzy. Opadł na puste krzesło, zakładając nogę na nogę i odchylając się do tyłu, jakby pozwalał sobie na rzadką chwilę






