Althea szła przodem, gdy opuścili kawiarnię, a jej kroki były równe. Daven podążał za nią wolniejszym tempem, obserwując jej drobną sylwetkę. Kiedyś wydawała się krucha. Teraz poruszała się z cichą siłą i pewnością siebie, wykuwaną przez siedem długich lat.
Wkrótce dotarli do placu zabaw. Śmiech Josha rozbrzmiał wokół, gdy pomknął w stronę Althei z rozpromienioną twarzą. Chase stał nieopodal, uśmi






