Spojrzał jej prosto w oczy. – Mam na myśli małżeństwo, Altheo. Prawny bałagan z Vanessą się skończył. Nic więcej nie powinno nas powstrzymywać. Chcę uczynić cię moją żoną – oficjalnie.
Zapadła cisza, wypełniona jedynie szumem fal. Jej serce waliło – nie ze strachu, ale z rodzaju radości, której nie dało się łatwo ubrać w słowa.
– Chase... – jej głos zadrżał. – Mówisz całkiem poważnie?
Posłał jej k






