„Do kogo powinienem pojechać w pierwszej kolejności?” wymamrotał Cale, nie spuszczając wzroku z drogi, choć co jakiś czas zerkał na teczkę leżącą na siedzeniu pasażera. „Szpital, Chris czy Daven?”
Ten miesiąc był dla obu rodzin niczym przejażdżka kolejką górską – bez przerwy, bez tchu, tylko jeden ostry zjazd za drugim.
Cale wypuścił z głośnym świstem powietrze. Miał już skręcić w stronę siedziby






