– Wierzę ci. – Wciąż uśmiechając się pod nosem, Sheena przysunęła się nieco bliżej i szepnęła do Isme: – Wróć i kontynuuj rywalizację, jakby nic się nie stało. Powiedz Bethany, że zmieniłaś zdanie.
Isme nie do końca pojęła intencje Sheeny, ale posłusznie się zgodziła.
Po odejściu Sheeny jej ekipa upozorowała miejsce zdarzenia, aby wyglądało na to, że Isme uciekła sama.
...
Na wieść o tym, że Isme






