W ogrodzie Sheena stała przy fontannie, wdychając świeże powietrze. Potrzebowała odpoczynku od przyprawiającej o mdłości atmosfery panującej w sali bankietowej.
„Hej, Sheena!”
Sheena odwróciła się i zobaczyła Erin kroczącą w jej stronę z aurą arogancji.
„O co chodzi? Czyżbym wcześniej nie uderzyła cię wystarczająco mocno? Chcesz, żebym dała ci kolejną lekcję?” – głos Sheeny stał się lodowaty.
Erin






