languageJęzyk

Rozdział 7

Autor: Aeliana Thorne 13 kwi 2026

Recepcjonistka posłała Sheenie kolejne spojrzenie i doszła do wniosku, że nie wyglądała na zamożną bywalczynię salonów. Przypominała raczej kogoś, kto próbuje wykorzystać swój wygląd, by zajść daleko.

– Czy naprawdę uważa pani, że można ją tu uznać za gościa i domagać się widzenia z dyrektorem generalnym bez umówionego spotkania? Czy w ogóle zdaje sobie pani sprawę, że majątek dyrektora generalnego naszej Angle Group jest wart miliardy? Nie ma czasu dla kogoś takiego jak pani – zakpiła recepcjonistka.

Zostanie nazwaną „zerem” sprawiło, że Sheena omal nie wybuchnęła śmiechem. Jej własna wartość netto prawdopodobnie zostawiłaby dyrektora generalnego Angle Group daleko w tyle, a jednak ta recepcjonistka ośmieliła się patrzeć na nią z góry.

Sheenie nie chciało się użerać z tą niegrzeczną pracownicą i powiedziała poważnym tonem: – Poinformuj swoich przełożonych, że tu jestem. Jeśli odmówią mi spotkania, wezmę na siebie pełną odpowiedzialność za konsekwencje.

Recepcjonistka już miała jej odpowiedzieć, ale ostre i lodowate spojrzenie Sheeny natychmiast ją uciszyło.

– Dobrze! Zapamiętam, co pani właśnie powiedziała! – Recepcjonistka prychnęła. Następnie w przesadzony sposób zrelacjonowała sytuację swoim przełożonym. Nie mogła się doczekać, aż zobaczy, jak Sheena zostaje wyrzucona z budynku.

Jednak jej uśmiech stopniowo zamarł, gdy spojrzała na Sheenę, a jej wyraz twarzy powoli zmienił się w niedowierzanie.

Sheena, widząc minę recepcjonistki, wiedziała już, o czym była rozmowa telefoniczna. Uśmiechnęła się z drwiną i zapytała: – Które piętro?

– Najwyższe. Dwudzieste siódme…

Uzyskawszy pożądaną informację, Sheena pchnęła swój bagaż i pewnym krokiem weszła do windy, nie oglądając się za siebie.

Recepcjonistka wpatrywała się w jej oddalającą się sylwetkę, całkowicie oniemiała.

Kim mogła być ta kobieta, by Yuri Flores, asystent dyrektora generalnego, wypowiadał się o niej z takim szacunkiem?

Czyżby była... kochanką dyrektora generalnego?

Nie ma mowy! Musiała natychmiast przekazać tę niewiarygodną plotkę na czacie grupowym!

Po dotarciu na najwyższe piętro Sheena skierowała się do biura dyrektora generalnego. Kiedy weszła, mężczyzna siedzący na kanapie podszedł do niej.

Ubrany był w ciemnoniebieski garnitur, emanując aurą elegancji. Jego oczy wręcz zabłysły, gdy spojrzał na Sheenę.

– Dawno się nie widzieliśmy, Nana. Gratuluję rozwodu – powiedział mężczyzna z czułością, wyraźnie uwielbiając Sheenę.

– Howard? – Oczy Sheeny natychmiast poczerwieniały. Była mile zaskoczona. Nigdy by się nie spodziewała, że obecnym dyrektorem generalnym Angle Group będzie nikt inny jak jej własny brat, Howard Lawson!

W jednej chwili upuściła bagaż i rzuciła się Howardowi w ramiona. – Howard, tęskniłeś za mną?

Wtuliła głowę w jego pierś.

Minęło sześć lat od ich ostatniego spotkania, ale wciąż była tą samą uroczą małą dziewczynką.

Howard zaśmiał się i zwichrzył jej włosy. Naprawdę uwielbiał swoją młodszą siostrę i chciał dać jej wszystko, co najlepsze.

– Dobrze, że jesteś już rozwiedziona. W rodzinie Lawsonów jesteś naszym oczkiem w głowie, małą księżniczką braci Lawson. Jak moglibyśmy pozwolić, żeby rodzina Freemanów tak cię źle traktowała?

Widząc, że jego wyraz twarzy staje się chłodny, Sheena szybko zmieniła temat. – Howard, zawarłam umowę z tatą. Chce, żebym w ciągu roku zwiększyła wyniki Angle o pięć procent! Musisz mi pomóc.

Sheena zamachała ręką w przesadny sposób przed oczami Howarda.

Howard poprowadził ją na kanapę i odpowiedział: – Pięć procent może być dla ciebie nieco sporym wyzwaniem, ale tata kazał mi też nie pomagać ci w oszukiwaniu. Mogę ci tylko asystować, ale ostateczna decyzja należy do ciebie.

Wyraz twarzy Sheeny natychmiast posmutniał.

Kim był Howard? Cóż, ten człowiek kontrolował mniej więcej połowę branży rozrywkowej, a cała branża podążyłaby za jego rozkazem po zaledwie jednym pstryknięciu palcami. Nie tylko to, ale firmy rozrywkowe pod jego skrzydłami rozszerzyły również swoją działalność za granicę.

Jednym telefonem mógł sprawić, że Angle Group, agencja łowców talentów, urosłaby o dziesięć procent.

Sheena nie mogła uwierzyć, że Albert przewidział nawet, że mogłaby próbować oszukiwać!

Nie zostawił jej żadnego wyjścia!

Widząc, że ma posępną minę, Howard uśmiechnął się i uszczypnął Sheenę w jej miękki policzek. – Głuptasie, to dobrze dla ciebie, zdobędziesz więcej doświadczenia. Skoro już tu jesteś, nadszedł czas, bym ja, tymczasowy dyrektor generalny, ustąpił ze stanowiska.

– Nie ma pośpiechu – powstrzymała go Sheena.

Howard był zdezorientowany. – Dlaczego?

Sheena potarła brodę, wyglądając, jakby była głęboko zamyślona.

Po chwili figlarnie puściła do niego oko. – Mam fantastyczną propozycję. Chcesz posłuchać?

Howard wpatrywał się w jej chytry wyraz twarzy, całkowicie zafascynowany.

Godzinę później oboje doszli do porozumienia.

W ciągu pięciu minut do wszystkich pracowników Angle Group wysłano pilne powiadomienie.

Jego treść dotyczyła rychłego przybycia tajemniczego, nowego menedżera talentów!

Ustawienia czytania

Rozmiar czcionki

17px
Obecny rozmiar

Motyw

Wysokość linii

Grubość czcionki

Rozdział 7: Rozdział 7 - Miliardowa tajemnica byłej żony | StoriesNook