"Czy to był Howard?" zastanawiał się Elijah.
Elijah zmarszczył brwi i poinstruował Leona chłodno: "Szukajcie dalej. Wyślij też kogoś, by sprawdził Howarda. Gdy tylko coś znajdziecie, natychmiast mnie powiadomcie."
"Tak jest, panie Lawson." Leon skinął głową, choć jego wyraz twarzy wydawał się niechętny.
Widząc, że Leon wciąż tam stoi, Elijah był zaintrygowany. "Dlaczego jeszcze tu jesteś? Masz coś






