Mężczyzna w kraciastej koszuli i okularach idący na przedzie podszedł do Elijaha, pytając: "Proszę pana, wszyscy jesteśmy tu na wakacjach, ale się zgubiliśmy. Uknęliśmy tu od kilku dni. Zgubiliśmy bagaże i umieramy z głodu. Czy przypadkiem nie zna pan drogi wyjścia z gór?"
Elijah milczał, jedynie odwzajemniając spojrzenie mężczyzny. Jego obsydianowe oczy nie zdradzały absolutnie nic z tego, co myś






