Wydawało się jednak, że dobiegał zza drzwi!
Lorna również to zauważyła. Ponieważ drzwi nie były do końca zamknięte, miała je szerzej otworzyć, ale ktoś pchnął je z zewnątrz.
Bethany, nienagannie ubrana w krzykliwą mini, towarzyszył mężczyzna wyglądający na prawnika. Widząc jej opanowanie, stawało się jasne, że przyszła przygotowana.
Lorna wyczuła napięcie i cicho opuściła gabinet.
Faye była oszoło






