Kiedy wyszłam z pokoju, na korytarzu nie było żywej duszy. Nie miałam pojęcia, gdzie Christopher odesłał ten tłum, ale bardzo mi to odpowiadało. Świadomość zdradzania męża przyprawiała mnie o dreszczyk emocji.
Wygładziłam przód sukienki i upewniłam się, że wyglądam nienagannie, zanim dziarskim krokiem ruszyłam do sali. Choć nasze potajemne schadzki były nagłe i namiętne, Christopher zawsze uważał,






