Po tak długim płaczu i chwili rozmowy z Christopherem, wciąż odpływałam myślami z pędzlem w dłoni, a kłębiące się emocje mąciły mi w głowie. Omal nie wyskoczyłam ze skóry, gdy podniosłam wzrok i zobaczyłam przed sobą twarz Sabriny.
– Ziemia do Yvonne! Jestem tu od wieków, więc nie mów mi, że zapomniałaś o mojej obecności – powiedziała obrażonym tonem Sabrina, trzymając ręce na biodrach i wyglądają






