Był zachód słońca, a gdy wygrzewaliśmy się w jego promieniach, odbicie w jeziorze wydawało się tak surrealistyczne. Aż zaparło mi dech w piersiach. Jednakże bałam się zbliżyć do jeziora z powodu traumatycznego przeżycia z dzieciństwa.
Nagle pojawiła się Sabrina i krzyknęła: – Czyżbyś nie obiecał mi zatańczyć? Co ty tu u licha robisz? Pospiesz się i chodź ze mną! – Rozwścieczona kobieta próbowała o






