Szybko uniknęłam dłoni Yvette, cofnęłam się za stół i kopnęłam w jej stronę stołek. Potknęła się o niego i zawstydzona upadła na podłogę. Chwilę później Scarlett oprzytomniała. Zawyła i rzuciła się, by zaciśniętą pięścią wymierzyć mi cios.
– Ty s*ko, jak śmiesz mnie bić? Nawet twój ojciec nigdy mnie nie uderzył!
Unikałam jej ciosów, biegając dookoła lad, i wykorzystałam okazję, by wymierzyć jej ko






