Niewyraźnie czułam, jak ktoś wsadza mnie do samochodu. Wyboista jazda w nieznane to jedyna rzecz, jaką pamiętam po tym, jak usłyszałam, że odpalają silnik.
Choć tak bardzo chciałam krzyczeć o pomoc, nie mogłam. W końcu straciłam przytomność ze strachem wciąż tkwiącym w moim umyśle.
Kiedy odzyskałam przytomność, odkryłam, że nie mogę nawet rozprostować kończyn, ponieważ zostałam uwięziona w ciasnej






