Kąciki moich ust uniosły się w uśmiechu. Prawdę mówiąc, nie lubiłam się wtedy uśmiechać, bo uważałam, że jestem zbyt pospolita, by dobrze wyglądać nawet z uśmiechem na twarzy. Nie miałam niewinnego uroku Yvette, ani nie byłam tak ponętna jak Crystal.
Jednak na widok Christophera jedynym wyrazem twarzy, jaki chciałam mu posłać, był uśmiech. Zamrugałam i powiedziałam: – Nawet jeśli zrobiłam coś złeg






