– Okej. – Udało mu się onieśmielić zarówno Sabrinę, jak i mnie. Posłusznie poszłyśmy do stołu i usiadłyśmy. Chwilę później, kiedy miałyśmy wziąć pierwszy kęs, wymieniłyśmy spojrzenia, jakbyśmy pytały same siebie, dlaczego tak potulnie go posłuchałyśmy.
Natychmiast wybuchnęłyśmy śmiechem.
Zanim skończyliśmy posiłek, ktoś zadzwonił do drzwi. Zerknęłam na Sabrinę, a potem odwróciłam się do Christophe






