Szybko odpisałam, mówiąc, że u mnie w porządku i że wypisano mnie ze szpitala.
Jednak moje palce zawisły nad klawiaturą, gdy wahałam się, czy zakończyć to raz na zawsze. W końcu postanowiłam tego nie robić, bo nie potrafiłam zmusić się do wciśnięcia przycisku „wyślij”. Taka już po prostu jestem. Ponieważ tak wiele już straciłam, nie chciałam tracić niczego więcej. Pragnę ciepła i miłości, nawet je






