Zeszłam z łóżka i boso weszłam do łazienki. Widząc, jak próbuje sobie ulżyć, nie mogłam powstrzymać się od pytania: „Dlaczego?”
Chociaż nie spodziewał się, że wejdę, nie ukrywał niczego ani się nie wzdrygnął. Zamiast tego wpatrywał się we mnie, masturbując się, a jego spojrzenie stawało się coraz bardziej intensywne. Mimo że nic się nie działo, czułam się tak, jakbym już została dociśnięta do łóżk






