„Babciu!” – wtuliłam się w jej pierś i wybuchnęłam gwałtownym płaczem, ocierając łzy spływające mi po policzkach. Naprawdę nie zamierzałam się przy niej rozklejać, właściwie to przyszłam po to, żeby ją pocieszyć. Jednak na jej widok powstrzymanie łez okazało się po prostu niemożliwe.
„Moje drogie dziecko, wyrzuć to wszystko z siebie. Potem wszystko będzie dobrze” – poklepała mnie delikatnie po ple






