Westchnęłam i powiedziałam bezradnie: – Ale on jest moim ojcem. Kiedy byłam mała, nosił mnie na barana i łapaliśmy motyle w ogrodzie. Wtedy tak bardzo mnie kochał. Zawsze wierzyłam, że nawet jeśli bardzo mnie nienawidził, to i tak miał jakąś nieprzekraczalną granicę. Wydaje się jednak, że przeceniłam własną wartość. Jest mi tak bardzo, bardzo zimno, Christopherze. Co mam robić? Nie potrafię się us






