"Nie wierzysz mi!" Lyle posłał mi mordercze spojrzenie, a wyraz jego twarzy spochmurniał.
Tymczasem patrzyłam na niego chłodno, jakbym spoglądała na przypadkowego nieznajomego na ulicy. Następnie powiedziałam, akcentując każde słowo: "Czy myślisz, że między nami jest jeszcze jakieś zaufanie? Daj spokój. Traktujesz mnie dobrze tylko wtedy, gdy potrzebujesz mojej pomocy, prawda? Nie musisz więc udaw






