Kiedy wychodzę na zewnątrz, do miejsca, które przypomina ogród, czuję, jakbym nie mogła złapać tchu. Mam wrażenie, że mój świat właśnie zapadł się sam w sobie. To musi być koszmar. Nie ma mowy, żeby to wszystko działo się naprawdę.
Próbuję opanować oddech, ale oddychanie przychodzi mi z coraz większym trudem. Nie chcąc robić scen ani pozwolić, by ktokolwiek zobaczył mnie w takim stanie, idę przed






