Sama nie wiem, co mi strzeliło do głowy, kiedy wygarnęłam Layli te wszystkie rzeczy. To nie jest mój dom i z pewnością nie mam prawa do przypisywania sobie tego, o czym mówiłam. Ale patrzenie, jak ona stoi przede mną i zachowuje się, jakbym była absolutnym zerem... Jakby mogła mówić o mnie bez najmniejszego skrępowania, to było nie do przyjęcia. Nie mam pojęcia, na czym stoję z Alistairem, ale nie






