Odchodząc od Samanthy, która po raz kolejny postawiła sobie za cel przypomnienie mi, kim dla siebie nie jesteśmy, próbuję zapanować nad gniewem. W tym momencie to wygląda tak, jakby grała w jakieś gierki, a ja nie jestem do końca pewien, ile jeszcze zdołam znieść. Ale wyszedłem ze swojego apartamentu, by zobaczyć się z Aurorą, i właśnie to zamierzam zrobić. Samantha wciąż powtarza, że potrzebuje p






