Jeden krok w przód i dwa kroki w tył, tak właśnie zdaje się być z Alistairem. Trudno myśleć o teraźniejszości, gdy zmniejsza dystans między nami, zapierając mi dech w piersiach. Samo słuchanie jego głosu wystarczy, bym zapomniała o całym świecie, a jego bliskość to jak wyrok dożywocia. Kiedy więc słowa opuszczają moje usta, wcale mnie nie zaskakują.
– Po prostu uczyń mnie swoją.
Wypowiadam to niem






