Minęło kilka dni odkąd Samantha i ja wróciliśmy z Luizjany. Samantha wydaje się być w lepszym nastroju i to wszystko, na co mogłem liczyć. Nie wspominała o swojej matce, ale to może mieć związek z faktem, że urobiona jest po łokcie. Tak jak dzisiaj, odebrałem telefon od ochrony, że jest w biurze od bladego świtu. Potrzebując się z nią zobaczyć, zebrałem się i właśnie wychodzę do biura.
"Alistair,






