Wszystko we mnie krzyczy, że to zły pomysł. Kiedy ten dupek, właściciel mojego mieszkania, zadzwonił, by mi oznajmić, że mnie wyrzuca, bo sprzedał dom, myślałam, że umrę. Ale kiedy Alistair zaproponował, żebym z nim zamieszkała, moje serce o mało się nie zatrzymało. W końcu kto tak robi? Kto zaprasza do siebie nieznajomego? Bo może i ze sobą sypiamy i owszem, pracujemy razem, ale nie znamy się na






