Kiedy przekonałam rodziców, by pozwolili mi przyjechać do Nowego Jorku, żeby naprostować sprawy z Alistairem, nie zdawałam sobie sprawy, że będzie to tak skomplikowane. Chociaż mam pełne poparcie jego matki, Królowej, Alistaira zdaje się to nie obchodzić. Nie jestem do końca pewna, czy ona rozumie skalę obecnego problemu.
Mój plan był prosty. Przypomniałabym mu, dlaczego tak do siebie pasujemy, a






