Od momentu, w którym usłyszałem ten pisk, natychmiast wiedziałem, co się właśnie wydarzyło. Wstaję z łóżka, by pobiec za Samanthą, ale Eleanor powstrzymuje mnie tymi swoimi bzdurami. Powinienem był wiedzieć, że to ona za tym stoi. Nie było żadnego powodu, by Samantha pojawiła się w mieszkaniu. Mówiłem jej już, że spotykamy się później na kolacji. Po bezsensownej sprzeczce z Eleanor wybiegam za Sam






