Nie jestem pewna, jak długo siedzę na kanapie, ale na zewnątrz zaczyna się już ściemniać. Alistair dzwonił kilka razy. Nie odebrałam, ale w obawie, że mógłby zjawić się w mieszkaniu, napisałam mu, że jestem zmęczona i muszę odpocząć. Mam nadzieję, że to wystarczy, by trzymał się z daleka.
– Cześć – słyszę powitanie Harper. – Dlaczego siedzisz po ciemku? Co się stało? – Słyszę, jak rzuca rzeczy na






