W chwili, gdy wszedłem do sypialni, wiedziałem, że coś jest nie tak. Coś w jej oczach ją zdradzało. Krzyczał z nich strach, niemal jakby wiedziała, co się stało, jeszcze zanim to usłyszała. Kiedy więc podszedłem do niej, a ona o mało nie upuściła telefonu, wiedziałem, że stało się najgorsze. Zemdlała w moich ramionach. Słyszałem, jak osoba po drugiej stronie wciąż mówi.
Po ułożeniu jej na łóżku po






